Style Vintage

Trudno mi się rozstać z nie którymi przedmiotami. Zwłaszcza z pamiątkami rodzinnymi, których z biegiem lat mam coraz więcej. Uległam też modzie na vintage. Zakochałam się w komodzie z Bydgoskiej Fabryki Mebli z lat 60-tych. Poszłam za ciosem i przytargałam fotel 300-190 projektu Henryka Lisa z 1962r.

To że pracownia nagle jest vintage chyba nie dziwi nikogo, gdyż jeśli urządzamy mieszkanie w tym stylu to nie powinno w nim zabraknąć wszelakich przedmiotów ręcznie wykonanych, takich jak dywany, poduszki różnego rodzaju kosze itp.  akurat z tego u mnie nie brak, Wręcz codziennie powstaje coś nowego. 

Ten styl to nie lada wyczyn, ponieważ łatwo można przesadzić. Staram się zachować jakiś balans, żeby przedmioty nie osaczyły mojego mieszkania i pracowni, co przyznam nie jest łatwe, ponieważ co chwilę wpada mi coś w oko.

Lubię styl Vintage przede wszystkim dlatego, że można w nim łączyć stare z nowym. Dlatego poza komodą z Bydgoskiej Fabryki Mebli w pracowni zagościła sofa z najnowszej kolekcji IKEI - Ypperlig. Zaprojektowana przez duński duet Mette i Rolf Hay.

(fotografia pobrana ze strony http://www.ikea.com/ms/pl_PL/ikea-collections/ypperlig/index.html)

 Uważam, że wszystkie te projekty wzorniczo się uzupełniają. Nadają mojej pracowni bardzo indywidualny wygląd, a pufy i poduszki uzupełniają całość. Miejsce pracy zamieniło się w drugi dom, a pamiątki rodzinne znalazły swoje miejsce i przeżywają swój mały renesans.

Iwona