(0)

Wewnętrznie o wnętrzach i nie tylko

Wizualizacja kontra realizacja, czyli kilka słów o budżecie. vol.1

Postaram się opisać  wszystkie pułapki, jakie mogą na nas czyhać w trakcie remontu i co zrobić by nie wejść na tak zwane miny.  Projekt wnętrz będzie nam potrzebny przy remoncie łazienki, w takim samym stopniu, jak przy budowie domu, czy wykończeniu mieszkania w stanie developerskim. Trudno będzie działać jakiemukolwiek fachowcowi, jeśli nie będzie widział jaki zakres usługi od niego oczekujemy i zakres prac jaki ma do wykonania. 

Projektowanie wnętrz zaczynamy zawsze od ogółu do szczegółu. Jeśli planujemy budowę domu, to już na etapie projektu budowlanego powinien powstać pierwszy projekt koncepcyjny wnętrza. Czyli gdzie i jak rozstawić w kuchni szafki, w którym miejscu będzie lodówka, a gdzie zlew i piekarnik. Planujemy układ koncepcyjny dla każdego pomieszczenia. Ustalamy gdzie w łazience będzie wanna, toaleta i umywalka. Wielkość salonu uzależnimy od ilości stref np. odpoczywania, nauki, pracy, jedzenia, przyjmowania gości. Wszystkie one potrzebują odpowiedniej przestrzeni. Dzięki temu upewnimy się, że wszystkie pomieszczenia będą zapewniały nam tyle miejsca ile będziemy potrzebujemy. Oczywiście warto to zlecić doświadczonemu architektowi wnętrz, wtedy będziemy mieć pewność, że uwzględni on wszystkie nasze potrzeby.

Dlaczego warto sobie zrobić taki projekt koncepcyjny wnętrza gdy planujemy zakup mieszkania  od developera lub z rynku wtórnego? Ponieważ patrząc na rzut mieszkania wydaje nam się, że wszystko w tym mieszkaniu zmieścimy. Trzydrzwiową szafę po babci, wymarzone dwuosobowe łóżko w sypialni, a kuchnia to będzie miejsce, gdzie będziemy urządzać performance gotując dla naszych przyjaciół. Warto zapłacić za taką konsultację architektowi przed zakupem, niż później zostać skazanym na wiele lat mieszkaniem, które nie spełnia naszych wszystkich oczekiwań.

Uczulam na rzuty mieszkań, które otrzymujemy od developerów. Mianowicie wrysowane są tam meble np. sofa, stół dla 4 osób, szafki kuchenne itp. - niestety zdarzają się przypadki, że modele mebli bywają pomniejszone. Widząc taki układ mieszkania możemy mylnie sądzić, że sprosta ono naszym wymaganiom, natomiast wrysowana trzyosobowa sofa w rzeczywistości ma 160cm długości i nici z naszych planów na przyjmowaniu większej grupy przyjaciół.

Załóżmy, że mamy już koncepcję naszego mieszkania, czyli zaprojektowany układ każdego z pomieszczeń. Teraz pora na ustalenie jaki charakter ma mieć nasze wnętrze. Wybieramy barwy, struktury, faktury, materiały i kilka elementów, które będą odpowiedzialne za efekt WOW. Tu przydaje się moodboard,( dowiedz się więcej )bo na jego podstawie jesteśmy w stanie stwierdzić, czy te wszystkie wybrane elementy do siebie pasują, czy przypadkiem nie jest ich zbyt dużo. Co to jest moodboard pisałam kilka artykułów wstecz, zapraszam do lektury. Niby to taki lekki i przyjemny etap, ale bez bazy wiedzy dotyczących materiałów wykończeniowych profesjonalisty może nam być trudno. Sporo czasu może nam zająć ich poszukiwanie. Architekci wnętrz zawsze jest na bieżąco z nowymi technologiami i trendami. Będzie potrafił dobrać odpowiednie rozwiązania szyte na miarę dla naszego mieszkania. Zaoszczędzi nam to sporo czasu i sprawi, że będziemy się dobrze czuli w naszym nowym domu lub mieszkaniu.

Każdy remont to spory wydatek i  niestety nie unikniemy tematu pieniędzy. Ustalenie budżetu jest bardzo ważne. Wiele biur architektonicznych już po usłyszeniu jaką kwotą dysponujemy i jaki zakres prac planujemy wykonać, powie nam czy jest to kwota realna, czy też nie. Nie znaczy to jednak, że jak już usłyszymy ile to wszystko będzie kosztować, to ta kwota będzie stała i niezmienna. Niestety przypadki chodzą po ludziach i po remontach. Na co warto wydać więcej, a na czym przyoszczędzić? Tutaj odpowiem ze swojego punktu widzenia, można się ze mną zgodzić lub nie. Na czym bym nie oszczędzała: drzwi, parapety, podłogi, wyposażenie kuchni oraz łazienki. Dla mnie są to te elementy, które będą nam służyć wiele lat i nie wymienimy ich po roku czy dwóch użytkowania. Łatwiej sprzedać wielką sofę i kupić nową, niż wymienić kafle w łazience.

Zauważcie, że sporo informacji już padło, a my wciąż jesteśmy na etapie planowania remontu, a nie jego wykonania. Powstaje projekt wnętrza, dostajemy już pierwsze wizualizacje lub szkice naszego mieszkania lub domu. W naszej wyobraźni już widzimy, gdzie rano będziemy pić kawę i na jakim fotelu oglądać ulubiony film, albo jak będziemy przygotowywać obiad dla rodziny. Teraz dopiero możemy stwierdzić, czy nasze założenia i pomysły to na pewno to, czego chcemy. Bywa, że jesteśmy rozczarowani, bo to nie te kolory, to nie to światło. To najlepszy moment by wrócić do moodboradu - bo w nim znajdziemy wszystkie odcienie wybranych kolorów oraz faktur. Zawsze warto zakupić jeden panel, płytkę czy próbkę farby i porównać jedno do drogiego. Jeśli tego nie robimy, czeka nas sporo nie potrzebnej pracy i mnóstwa rozczarowań, a co za tym idzie sporo stresu. Należy pamiętać, że to jak widzimy kolory na wizualizacji naszego mieszkania/domu zależy od sprzętu, na którym ją oglądamy i jego ustawień. Dlatego nie ma co rwać włosów z głowy, gdy nagle stwierdzimy, że to nie ten niebieski , który wybraliśmy z próbnika, a kolor deski podłogowej ni jak ma się do tego co widzieliśmy w sklepie. To ten moment, gdy należy dać sobie trochę luzu.

Przed nami kolejny chyba najważniejszy etap - projekt elektryki, wentylacji, sprzętu audio i instalacji wody, kanalizacji, ogrzewania o ile tego wymaga remont. To takie zderzenie naszych marzeń z rzeczywistością, czasem bywa to zderzenie  projektu ze ścianą. To taki moment, gdy słowo KOMPROMIS pada nader często. Mimo to lepiej rozczarować się na etapie planowania, a nie realizacji. Jeśli mamy wątpliwości, czy musimy zrezygnować z naszych planów warto się skonsultować z jednym lub drugim fachowcem. Być może dzięki innym doświadczeniom będzie mógł rozwiązać problem.  Pamiętajmy jednak, że są "w budowlance" rzeczy nie do przeskoczenia.

W zależności jaki remont przewidzieliśmy będziemy mieli sporo kosztorysów np. materiałów, wycenę prac instalacyjnych, położenia gresy, montażu drzwi, podłóg, mebli kuchennych etc.etc.

Sprawdzajmy te kosztorysy!!! Nie myli się tylko ten, kto nie pracuje. Zweryfikujmy , czy w zestawieniu dotyczącym łazienki na pewno są  te płytki, o które nam chodziło. Oczywiście, że  towar można wymienić, ale straconego czasu i energii nikt nam nie zwróci. Od odpowiedniego zaplanowania prac ekip remontowych zależy, czy będziemy mogli się wprowadzić po miesiącu, po pół roku czy przez wiele miesięcy będziemy mieszkać na placu budowy.

Na tym chyba zakończę ten wpis. Wypatrujcie części drugiej.

Autor: Iwona

Koszyk

Twój koszyk jest pusty.

Dokonaj swoich pierwszych zakupów